Redaktor: Przemyslaw Zielinski
 Tak krypta wygląda w środku. Na podłodze widać resztki rozbitych przez rabusiów trumien. Fot. Przemysław Zieliński/portalpomorza.plTCZEW. Archeologom udało się odsłonić wejście do krypty pod kaplicą Niepokalanego Poczęcia NMP w tczewskiej farze. Na razie znaleziono trzy pochówki, w tym jeden bardzo bogaty. Niestety badaczy ubiegli złodzieje… Wykopaliska w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Św. rozpoczęły się w ramach obozu archeologicznego, przygotowanego przez Centrum Wystawienniczo – Regionalne Dolnej Wisły. Archeolodzy poszli tropem odkrycia, które w grudniu 2010 r. dokonał georadar. Potwierdziło ono istnienie pomieszczenia pod posadzką kaplicy w prawej nawie.Szkielety aż z XIII wieku? Różaniec z pięknym krzyżem i agnusem znaleziony przy jednym z pochówków. Fot. Przemysław Zieliński/portalpomorza.plW piątek archeolodzy odsłonili przedsionek krypty, zajmujący połowę szerokości nawy bocznej. Pojawiły się problemy, aby odsłonić wejście – ze względów bezpieczeństwa bez oszalowania wykopu nie było o tym mowy.- Na razie odsłoniliśmy ok. 70 cm prześwitu przedsionka – mówiła nam w piątek prowadząca badania Renata Wiloch – Kozłowska. – Niewiele, a wiadomo, że do krypty wchodziło się na stojąco, więc powinny do niej prowadzić schody. Pytanie: dlaczego ściany przedsionka zostały skute. Trochę boimy się pracować, bo ziemia stale się osuwa.

W piątek trwało jeszcze poszukiwanie fundamentu przypory ściany kościoła oraz odsłanianie zewnętrznej ściany krypty, po to, aby wiedzieć, jak głębokie jest podziemne pomieszczenie.

 Renata Wiloch ? Kozłowska i ks. prałat Piotr Wysga podziwiają znaleziony w krypcie różaniec. Fot. Przemysław Zieliński/portalpomorza.pl– Część kościoła, gdzie dzisiaj jest kaplica boczna, kiedyś była przykościelnym cmentarzem – tłumaczy kierownik badań. – Stąd znajdowane przez nas pochówki, na razie dwójki dzieci. Pochówki znaleźliśmy także przed przedsionkiem krypty. Dwa pochówki leżą na linii wschód – zachód, w drewnianych kłodach. Kości źle się zachowały. Wygląda to tak, jakby na tych szkieletach został zbudowany przedsionek krypty, w związku z tym muszą być one starsze niż krypta. Z kolei sklepienie krypty uszkadza mur obwodowy kościoła, czyli krypta może pochodzić nawet z XIV w., gdy budowano kaplicę. Możliwe więc, że pochówki w kłodach mogą być nawet z XIII w. Spróbujemy wydatować próchno, które pozostało po kłodach.

Szukano cennych przedmiotów…

W poniedziałek okazało się, że to co początkowo brano za sklepiony przedsionek krypty, skrywa prowadzące do niej schody. Zamurowano je, gdy krypta przestała być używana. Archeolodzy w końcu weszli do pomieszczenia.

– W krypcie znaleźliśmy wielki nieporządek – opowiada Renata Wiloch – Kozłowska. – Na podłodze jak dotąd znaleźliśmy trzy pochówki w trumnach. Są one porozbijane, a kości porozrzucane. Widocznie ktoś był tutaj przed nami i potraktował zmarłych bez należytego szacunku. Ewidentnie szukano cennych przedmiotów.

Jedno z ciał to mężczyzna pochowany w żupanie przewiązanym jedwabnym pasem. Zmarły miał przy sobie różaniec z krzyżykiem i agnusem.- Początkowo myśleliśmy, że zmarły był osobą duchowną, ponieważ fragmenty szaty przypominały sutannę, ale kołnierzyk szaty jest ewidentnie od żupana – kontynuuje pani archeolog. – Znaleźliśmy też but w typie trzewika, wiązany jedwabnymi tasiemkami, prawie w całości zachowany. Była to na pewno zamożna osoba, z nie byle jakiego rodu (możliwe, że z rodu Czarlińskich, którzy opiekowali się kaplicą – dop. red.). Trumna była wyścielana materacem z włosia, wiórów drewnianych i ziół. To była stała praktyka pogrzebowa. Wióry miały na celu wyciąganie wilgoci z ciała zmarłego, natomiast zioła miały pochłaniać przykry zapach. Trumna na pewno była też wyścielana tkaniną – jej fragmentów nie udało nam się znaleźć, ale znaleźliśmy tasiemki, które służyły wykończeniu obicia trumny. Deski trumny były łączone na kołki, była też ona malowana. Nie znaleźliśmy jeszcze śladów przybicia do szczytów trumien portretów trumiennych. Po pogrzebie portrety te były zdejmowane i często wieszano je na ścianach krypt lub były po prostu zabierane przez rodzinę zmarłego.

Pochówek osoby w żupanie pochodzi po wstępnych oględzinach z przełomu XVII i XVIII w. Wskazuje na to np. kształt trumny. Wtedy też prawdopodobnie krypta przestała być użytkowana.

Odkrycie zobaczy każdy

 Aby odsłonić schody do krypty trzeba było skuć ukrywający je murowany przedsionek. Fot. Przemysław Zieliński/portalpomorza.plOdnalezione w krypcie trzy pochówki leżą na linii wschód – zachód. Od strony zachodniej krypty na linii północ – południe jest pochowana kolejna osoba. Prawdopodobnie pod nimi znajdują się kolejne pochówki. Wskazuje na to różnica poziomów między zewnętrznym murem krypty a jej posadzką, która wynosi około metra. Zapewne badacze znajdą kolejne, starsze pochówki. Wykopaliska potrwają do około 20 sierpnia. Proboszcz staromiejskiej parafii, ks. prałat Piotr Wysga, już zapewnia, że odkrycie w kaplicy pw. Niepokalanego Poczęcia NMP zostanie wyeksponowane.

Przemysław Zieliński

za www.kociewiak.pl/

Dodany przez admin