Aktualności

Kwietniowa Msza Święta z modlitwą o uzdrowienie

11 kwietnia odbyła się Msza Święta z modlitwa o uzdrowienie, była to również Msza w intencji mieszkańców Tczewa. Usłyszeliśmy, że Jezus toczy spór ze swoimi przeciwnikami. Natrafia na zupełne niezrozumienie i zacięty opór. W tamtych czasach w Izraelu tylko część Izraelitów wierzyła w życie wieczne. Wiele osób uznawało, że śmierć jest końcem, że po niej nie ma już nic. Jezus jako ten, który z Nieba zstąpił chciał swoich rodaków wyprowadzić z błędnego myślenia i tchnąć nowego ducha w tych wszystkich, którzy wierzyli, że jest życie wieczne. Aby osiągnąć życie wieczne, aby być godnym tego żeby w Krainie Życia ujrzeć dobroć Boga, należało tylko zachowywać naukę Jezusa. Wielu jednak sprzeciwiało się tej nauce, bo nie starali się zrozumieć, o co tak naprawdę chodzi Jezusowi. Nie starali się zrozumieć miłosierdzia dla grzeszników, miłości nieprzyjaciół i tego, że Prawo jest dla człowieka, po to by mu pomóc, a nie po to, by go więzić. Przeciwnicy Jezusa czepiają się każdego słowa wypowiedzianego przez Mistrza nie pozwalając Mu skończyć swojej mowy. Co więcej odwracają sens i znaczenie, działają przewrotnie, by ludzi, którzy ufają Jezusowi, zniechęcić do Mistrza.
Ogromny mur ignorancji nie pozwala Jezusowi przebić się do serc słuchaczy. Nadal pozostają głusi na słowa Zbawiciela. Jezus jednak nie poddaje się zwątpieniu, nie pozwala się ogarnąć uczuciu bezsilności. Wykazuje dużą cierpliwość i wyrozumiałość. Jest Bogiem, który nam ludziom, bardzo niedoskonałym usiłuje wytłumaczyć skomplikowane boskie tajemnice. Co jeszcze musiałby zrobić Jezus, aby ten lud o twardym karku w końcu zrozumiał i uwierzył? Jezus jest tym, który nie nadużywa mocy do własnych celów. Jest tym, który nie narzuca się, nie wdziera się na siłę do życia człowieka, lecz czeka cierpliwie.
Warto zapytać się po raz kolejny, kim jest dla mnie Jezus? Spojrzeć na własne życie i zapytać siebie, jakiego ja w moim życiu Jezusa poznałem? Podczas modlitwy przed Najświętszym Sakramentem wzywaliśmy obecności Ducha Świętego, prosiliśmy Go, aby wlał w nasze serca ogrom miłości, by zabrał wszelki lęk. Spotkanie zakończyliśmy Apelem Jasnogórskim.